środa, 21 grudnia 2011
czwartek, 17 listopada 2011
Posiłki w pracy
Dodatkowo, zewsząd kuszą nas automaty z łatwo dostępnym, „szybki” pożywieniem typu batoniki, zupki instant. Ich zjedzenie nie zajmuje więcej, niż pięć minut. W taki otoczeniu nie jest łatwo o zadbanie o racjonalne i zdrowe odżywianie się, a tymczasem nasza dietaw bardzo istotny sposób wpływa na stan zdrowia.
Wiele poważnych schorzeń wywołanych jest właśnie nieodpowiednią dietą – wystarczy tu wymienić raka jelita grubego, który coraz częściej występuje w Polsce. Jest to nowotwór silnie związany ze stylem życia, a więc także z tym, co nakładamy na swój talerz. W Stanach Zjednawczych to jeden z najczęściej występujących nowotworów. Z zachodu przywędrował do nas styl życia opierający się na fast foodach i na jedzeniu byle czego w szybkim tempie. Wraz z tym podejściem zjawiło się niebezpieczeństwo, że również my zaczniemy cierpieć na choroby powiązane z dietą. Czy da się przed tym ustrzec? Czy w dzisiejszych czasach zdrowe odżywianie jest w ogóle możliwe, czy znalezienie na nie czasu przekracza nasze możliwości? Oczywiście, że każdy z nas jest w stanie zdrowo i racjonalnie się odżywiać niezależnie od tego, gdzie i jak pracujemy. Wystarczy odrobina dobrej woli, organizacji i systematyczności.
Z badań, które zostały przeprowadzone wynika, że Polacy wciąż najchętniej do pracy zabierają kanapki. I nie ma w tym nic złego, bo zdecydowanie mniej zdrowe są słodkie batony, czy ciasteczka kupowane w automatach. Jednak, aby kanapka była nie tylko środkiem, mającym na celu zaspokojenie głodu, ale żeby była zdrowa, musi składać się z czegoś innego, niż tylko dwie kromki pszennego chleba i plaster wędliny kupionej w przypadkowym sklepie. Dobra kanapka powinna dostarczać błonnika i witamin, a żeby tak się stało, musimy poświęcić na jej przygotowanie przynajmniej pięć minut.
Zamiast zwykłego chleba warto zdecydować się na chleb upieczony z pełnego ziarna. Doskonały jest chleb z orkiszu. Ma on wysoką zawartość magnezu, który pozwala na łatwiejsze radzenie sobie ze stresującymi sytuacjami. Jeśli lubimy kanapki z wędliną, powinna ona być dobrej jakości. Najlepiej, gdy między kromkami chleba znajdzie się upieczony samodzielnie kawałek chudego schabu, czy innej pieczeni. W kanapce nie powinno zabraknąć warzyw – pomidora, ogórka, czy rzodkiewki. Doskonale sprawdza się także sałata, której różne rodzaje są obecnie dostępne we wszystkich sklepach. Od takiej kanapki na pewno nie przybędzie nam zbytecznych kilogramów, a skutecznie zaspokoi głód.
Doskonałym rozwiązaniem na posiłek spożywany w pracy są wszelkiego rodzaju sałatki, bazujące na sałacie. Jeśli chcemy, aby stanowiły odrębny posiłek oprócz warzyw dodajmy mięso kurczaka, czy tuńczyka z puszki. Sałatkę powinniśmy przygotować przed wyjściem do pracy (zajmuje to zaledwie kilka minut, bo mięso możemy przygotować wcześniej i rozmrozić odpowiednią jego ilość w nocy). Sos do sałatki należy zabrać ze sobą w osobnym pojemniczku i całość wymieszać na kilka minut przed spożyciem, żeby warzywa nie rozmiękły. Można stosować sosy gotowe albo wykonać je samodzielnie na bazie jogurtów naturalnych, albo oliwy z oliwek dobrej jakości. Dobrym pomysłem jest również zabieranie do pracy tortilli wypełnionych różnym nadzieniem (mogą się w nich znaleźć kawałki mięsa, usmażone krewetki, kawałki ryby oraz warzywa). Jest to bardzo atrakcyjny zamiennik zwyczajowej kanapki, który pozwoli przełamać monotonię posiłków. Placki, potrzebne to przyrządzenia takiego posiłku można kupić gotowe. Są dostępne w wersji klasycznej, pełnoziarnistej oraz z dodatkiem różnych ziół, suszonych pomidorów i innych.
Bardzo często, zwłaszcza w godzinach popołudniowych dopada nas ochota na coś słodkiego. Jeżeli jesteśmy na diecie, albo nie chcemy faszerować się pustymi kaloriami z batoników, czy czekoladowych cukierków, warto zawczasu przygotować się na nagły atak głodu i wziąć ze sobą z domu np. banana. Jest to owoc, który jest dość kaloryczny, dobrze zaspokaja głód i jest na pewno zdrowszy od słodkich przekąsek oferowanych w barach, czy w automatach. Jeśli owoc nie jest w stanie zaspokoić naszego apetytu na coś słodkiego, zdecydujmy się na batonik Muesli, w którym oprócz cukru znajduje się wiele cennych składników – błonnik pochodzący z ziaren, suszone owoce i inne dodatki, w zależności od rodzaju produktu. Możemy również zabrać ze sobą do pracy kawałek ciasta, upieczonego w domu. Może to być np. ciasto marchewkowe z niewielką ilością cukru lub np. dosładzane miodem. Raz przygotowane ciasto można przechowywać przez trzy, cztery dni pod przykryciem, żeby nie obsychało.
żródło:http://kobieta.byc.pl/index.php?page=552&id=6517&apage=2&page=552&top=550&parent=550
fot. : http://ibeauty.pl/artykuly,8,88,643,dieta-na-co-dzien-lzej-w-pracy
środa, 16 listopada 2011
Masaż w walce z rozstępami
Wiele się mówi o rozstępach, bowiem jest to dość powszechny problem. Nie wszyscy mają to szczęście, by na skutek rozciągania skóry, pozostawała ona w stanie nienaruszonym. Większość z nad doświadcza rozstępów, a jest to spowodowane wieloma przyczynami. Niezależnie jednak od czynników warunkujących powstawanie prążków, wszystkie te osoby łączy jedno – chęć pozbycia się problemu. Istnieje wiele sposobów, by móc uporać się z rozstępami. Wiele osób mówi o dobroczynnym działaniu masażu. Ale czy faktycznie regularne jego wykonywanie jest w stanie zlikwidować nieestetyczne prążki?
Jeśli chcemy wykorzystać masaż jako metodę walki z rozstępami, koniecznością jest jego wspomożenie innymi metodami. Najlepiej w tym przypadku sprawdzą się dobre kosmetyki na rozstępy. Na rynku znajdziemy wiele takich preparatów, aczkolwiek trzeba kierować się przede wszystkim składem. Chodzi o to, by kosmetyki na rozstępy zawierały substancje przyczyniające się do pobudzenia produkcji wytrzymałego i odpornego na zerwanie kolagenu. Nie powinno także zabraknąć substancji, które odpowiadają za szybsze regenerowanie komórek i ich odnowę.
By masaż miał szansę zadziałać – w połączeniu z kosmetykami, warto pamiętać, by wykonywać go regularnie – najlepiej dwa razy w tygodniu. Wówczas, jeśli rozstępy są świeże, szybko ujrzymy pierwsze rezultaty. Rozstępy będą zdecydowanie mniej widoczne – bledsze (ale nie białe – jak w fazie bliznowacenia) i płytsze (dużo mniej wyczuwalne w dotyku).
źródło:http://rozstepyusuwanie.info.pl/2011/08/27/masaz-na-rozstepy/
fot:http://kobieta.byc.pl/index.php?parent=550&page=552&id=5458
piątek, 30 września 2011
Kręgosłup w czasie prac domowych
Kręgosłup pracuje bez chwili przerwy i jak każda misterna konstrukcja wymaga dobrego traktowania. Nie tylko od święta, ale na co dzień. Dlatego wszystko co robisz, rób, myśląc o kręgosłupie. Od zaraz.
Po całym dniu krzątania się po domu często narzekasz na ból kręgosłupa? Zastosuj się do poniższych rad, a na pewno poczujesz różnicę.1. Jeżeli czeka cię długie zmywanie, ustaw obok szafki zlewozmywaka mały stołeczek i stawiaj na nim raz jedną, a raz drugą stopę.
2. Jak najwięcej prac kuchennych (np. obieranie ziemniaków) wykonuj na siedząco.
3. Jeśli nie umiesz prasować na siedząco, stań przy desce w niewielkim rozkroku. Deskę ustaw na wysokości pasa. Przesuwając żelazko, wykonuj skręty biodrami - ochronisz kręgosłup i zyskasz piękną talię.
4. Dostosuj długość rury odkurzacza do swojego wzrostu, tak by nie wyginać pleców w pałąk.
5. Nie dźwigaj ciężarów większych niż 20 kg. Podnosząc je, uginaj kolana.
6. Robiąc gruntowne porządki, przesuwaj meble na szmatach. Nie przenoś ich, dźwigając nadmierny ciężar.
źródło:
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/kregoslup/kregosup-w-czasie-prac-domowych_34638.html
fot:
http://pl.123rf.com/photo_6148141_kobieta-czyszczenia-na-posiadaj-ce-zabawy-przez-gry-gitara-powietrza-z-listkowe-samodzielnie-na-bia-.html
wtorek, 23 sierpnia 2011
Podstawowa zasada zdrowego żywienia-mniej a częściej
Zasada ta często jest jednak błędnie rozumiana. "Jeść często" nie oznacza "jeść ciągle". Odstępy między posiłkami powinny wynosić ok. 3-4 godzin (nie mniej i nie więcej). Przy krótszych przerwach organizm otrzyma nową porcję pokarmu zanim jeszcze zdąży wykorzystać poprzednią, a to przyczyni się do wzrostu Twojej wagi. Dłuższe przerwy natomiast, negatywnie wpływają na tempo metabolizmu. Organizm zmniejsza wtedy swoje wydatki energetyczne i stara się za wszelką cenę jak najwięcej z tego co zjesz zaoszczędzić (oczywiście gromadząc w postaci tkanki tłuszczowej). W ten sposób zabezpiecza się przed sytuacją ponownego "braku pożywienia" w przyszłości.
Dodatkowo, przerwy między posiłkami dłuższe niż 3-4 godziny powodują znaczny spadek poziomu cukru (glukozy) we krwi. Z jednej strony obniża to wydolność umysłową i fizyczną (możesz mieć problemy z koncentracją, odczuwać zmęczenie i niechęć do pracy). Z drugiej zaś strony zbyt niski poziom cukru we krwi powoduje, że chętniej jesz słodycze i inne wysokokaloryczne przekąski. Trudniej będzie Ci się im oprzeć, zwłaszcza gdy będą w zasięgu Twojego wzroku (np. kiedy przechodzisz obok cukierni czy sklepu). Konsekwencje są więc oczywiste - zjadasz zbyt dużo kalorii i znów marzenia o szczupłej sylwetce legną w gruzach.
"Jeść częściej" nie oznacza też wcale, że do zjadanych obecnie posiłków należy po prostu dołożyć np. dwa dodatkowe. Takie rozumienie tej zasady szybko doprowadzi Cię nie do utraty, ale do wzrostu wagi. Pamiętaj - by schudnąć musisz jeść mniej niż teraz, ale jednocześnie zwiększyć ilość posiłków. Jeśli np. na kolację zjadasz zwykle 4 kanapki zacznij jeść tylko 2. Pozwoli Ci to wprowadzić dodatkowy posiłek (np. podwieczorek) na który zjesz 1 kanapkę, a z jednej zrezygnujesz zupełnie. W ten prosty sposób zwiększysz swoje szansę na szczupłą sylwetkę.
Pamiętaj też o regularności - ustal stałe godziny w których zjadasz poszczególne posiłki. Codziennie zjadaj je o mniej więcej tej samej porze. Twój organizm przyzwyczai się i po pewnym czasie tylko w tych godzinach będziesz odczuwać głód. To bardzo pomaga podczas odchudzania.
I bardzo ważne - nie podjadaj między posiłkami. Niczego - nawet owoców (owoce możesz przecież zjeść na podwieczorek czy drugie śniadanie). Posiłki co 3-4 godziny zdecydowanie wystarczają. Zresztą po pewnym czasie Twój organizm przyzwyczai się do stałych godzin spożywania posiłków i nie będziesz już odczuwać potrzeby jedzenia między nimi.
źródło:
http://www.twojadieta.pl/odchudzanie/116/Zasada-siodma---jedz-regularnie-male-ale-czeste-posilki/
fot: http://diety.wp.pl/artykul1020_Mit-dieta-1000-kcal-jest-dobra-dla-kazdego.html
wtorek, 16 sierpnia 2011
Choroba nerwusów-Zespół Jelita Nadwrażliwego
Na rozwój tej choroby wpływa przede wszystkim niewłaściwe odżywianie (najczęściej w jadłospisie jest niewiele warzyw
Teoria o wpływie diety z małą zawartością błonnika na rozwój zespołu jelita nadwrażliwego jest do tej pory bardzo dyskusyjna. Na pewno jednak odpowiednia ilość błonnika umożliwia leczenie zaparć, ponieważ pobudza perystaltykę jelita i zwiększa masę kałową, ułatwiając wypróżnienie; może również łagodzić inne objawy z.j.n.
Leczenie nadwrażliwości jelita grubego opiera się głównie na stosowaniu środków farmakologicznych oraz właściwej diety. Pomocna bywa również psychoterapia, prowadzenie uregulowanego trybu życia oraz zwiększenie aktywności fizycznej, zwłaszcza na świeżym powietrzu.
Najważniejsze zasady diety
W leczeniu dietetycznym zespołu jelita nadwrażliwego należy wziąć pod uwagę postać choroby. W przypadku występowania biegunek trzeba bowiem zrezygnować z produktów bogatych w błonnik pokarmowy (np. warzyw strączkowych, kapustnych, pieczywa razowego), gdyż mogą niekiedy spowodować nasilenie przykrych objawów.
Natomiast w postaci zaparciowej potrzebna jest dieta bogatoresztkowa.
Jeśli więc masz zaparcia - jedz produkty z dużą zawartością błonnika. Dieta powinna zawierać 30-50 g błonnika pokarmowego. Najlepsze są produkty wysokobłonnikowe: otręby, suche warzywa strączkowe (groch, fasola, bób, soja), buraki, orzechy oraz ciemne makarony, a także pieczywo razowe, świeże nasiona roślin strączkowych, płatki, kasze, szpinak i ziemniaki. Pamiętajmy, że zwiększanie ilości błonnika pokarmowego powinno odbywać się stopniowo, np. zastąp pieczywo jasne pieczywem razowym, a oczyszczone kasze i ryż - grubymi kaszami, np. pęczakiem, kaszą gryczaną i płatkami owsianymi. Owoce i warzywa powinniśmy jeść surowe, ale pamiętajmy, że np. warzywa strączkowe są ciężko strawne i mogą nawet zaostrzać objawy. Podobnie niekorzystne bywa działanie gotowanej kapusty, a także cebuli. Polecić można natomiast spożywanie otrębów pszennych 3 razy dziennie po łyżce stołowej, najkorzystniej z mlekiem, jogurtem i kefirem.
Następne zalecenia dotyczą obu form z.j.n. - zaparciowej i biegunkowej:
- Zrezygnuj z tłustych mięs i wędlin. Należy unikać kiełbas i wędlin podrobowych, pasztetów, konserw mięsnych oraz wieprzowiny, tłustej wołowiny, gęsi, kaczek. Można natomiast jeść wędliny drobiowe, polędwicę, szynkę oraz mięsa białe, tj. cielęcinę, indyki, kurczaki, jagnięcinę i króliki. Zdrowsze jest jedzenie potraw gotowanych lub pieczonych w folii niż ich smażenie, a duszenia potraw nie należy poprzedzać obsmażaniem.
- Pij dużo napojów - co najmniej 1,5 l dziennie. Zmniejszają one tendencję do zaparć. Najzdrowsze są naturalne soki warzywne i owocowe, natomiast niewskazane są napoje gazowane, ponieważ zawierają sorbitol i fruktozę nasilające bóle brzucha.
- Ostrożnie z pokarmami mlecznymi! U niektórych osób stwierdzono pojawienie się objawów z.j.n. po spożyciu pokarmów mlecznych, co może być związane z nietolerancją laktozy (cukru mlecznego). Należy wówczas wyeliminować produkty mleczne z diety, wyjątkiem mogą być mleczne napoje fermentowane.
- Unikaj picia mocnej kawy i herbaty. Nie jedz produktów czekoladowych i nie pij kakao. Powodują zaparcia.
- Nie żuj gumy do żucia. Zawiera sorbitol i fruktozę
źródło:http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart10981.html
fot.: http://www.kobieta.pl/zdrowie/medycyna/zobacz/artykul/zespol-jelita-nadwrazliwego-choroba-nerwusow/
wtorek, 2 sierpnia 2011
Zmiany pogody a samopoczucie
Polski klimat nie sprzyja meteopatom
Nad naszym krajem ścierają się fronty atmosferyczne, przeżywamy dość częste i nagłe załamania aury. Dlatego meteopaci najgorzej czują się jesienią, gdy te zmiany zachodzą najszybciej.- Nie tylko klimat jest winny. Dolegliwości pogodowe są także skutkiem nieodpowiedniego trybu życia.
- Sprzyjają im: stres, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, brak snu, zmęczenie.
- Szczególnie podatni na zmiany pogodowe są ludzie starsi lub po przebytych operacjach, mający niskie ciśnienie tętnicze krwi. Czynniki te osłabiają odporność organizmu.
Dlaczego cierpimy z powodu pogody?
Najkorzystniejszy dla naszego zdrowia i samopoczucia jest bezwietrzny wyż. Panuje wówczas ciepła, słoneczna pogoda.Kiedy natomiast zbliża się niż (zbierają się chmury, pada deszcz, wieje wiatr), pogarsza się nastrój, ogarnia nas przygnębienie, nasilają się bóle reumatyczne i objawy astmy. Spadek ciśnienia powoduje zmniejszenie ilości tlenu w powietrzu, co wywołuje trudności w oddychaniu i obniżenie ciśnienia tętniczego krwi.
Podczas przejścia frontów atmosferycznych meteopaci cierpią na bezsenność i migrenowe bóle głowy.
Promieniowanie elektromagnetyczne, pojawiające się podczas burzy także niekorzystnie działa na samopoczucie. Innym zjawiskiem, które ma zły wpływ na nasz nastrój i zdrowie, są tzw. wiatry fenowe, czyli m.in. występujący na południu Polski halny. Jest to ciepły, suchy i porywisty wiatr o dużej prędkości. Pojawienie się wiatru fenowego powoduje bezsenność, uczucie ogólnego rozbicia, napięcie nerwowe, zawroty i bóle głowy. Jak radzić sobie z dolegliwościami? Deszcz i chmury zwiastują nadejście niżu. Przez zasnute chmurami niebo mniej światła dociera do mózgu. W takich warunkach spada poziom serotoniny (hormonu szczęścia), a wzrasta melatoniny (hormonu ułatwiającego zasypianie).
Dlatego meteopaci czują wtedy zmęczenie, ospałość, przygnębienie, nawet apatię. Mają trudności z koncentracją. Trzeba wówczas nieco podnieść ciśnienie krwi i poprawić jej krążenie. Pomoże w tym kilka skłonów i zimny prysznic.
Bóle głowy złagodzi masaż skroni olejkiem eterycznym. Do picia wskazany jest napar z kozłka lekarskiego, mięty, kory wierzbowej oraz lawendy.
Unikajmy alkoholu, mocnej herbaty, a także pomidorów, czekolady, kakao, żółtego sera. W produktach tych znajduje się histamina (substancja mogąca wywoływać ból głowy). Jedzmy jak najwięcej owoców i warzyw. Zawierają one witaminy i minerały poprawiające nastrój i dodające sił. Z tego samego powodu polecane są morskie ryby (np. śledzie). Mają kwasy omega-3 łagodzące dolegliwości.
Wiatr, niska temperatura powodują wyziębienie organizmu. Naczynia krwionośne zwężają się, podnosi się ciśnienie krwi, co osłabia serce. Wzrasta ryzyko zawałów, słabnie układ odpornościowy, nasilają się migreny.
Osoba wrażliwa na pogodę czuje się wówczas rozdrażniona, osłabiona i może odczuwać niepokój. Najlepiej wypoczywać i unikać stresu. Pomocne będą preparaty z dziurawcem, które działają tonująco na układ nerwowy. Warto ich stosowanie skonsultować z lekarzem, gdyż preparaty te mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami.
źródło:http://kobieta.interia.pl/zdrowie/terapie/news/zawsze-gotowa-na-zmiane-pogody,1562456,1663
fot.: http://www.fozik.pl/wiadomosci/meteoropatia-pogoda-zabija-dobre-samopoczucie/8662
Subskrybuj:
Posty (Atom)
